Sukcesem zakończyła się akcja krwiodawcza zainaugurowana 31 sierpnia przez śląsko-dąbrowską "Solidarność". Według regionalnego serwisu internetowego Związku w Jastrzębiu-Zdroju, Katowicach, Raciborzu, Rybniku i Sosnowcu zebrano ponad 220 litrów życiodajnego płynu. Wśród dawców znaczącą grupę stanowili pracownicy kopalń węgla kamiennego.

W felietonie opublikowanym na łamach sierpniowo-wrześniowego wydania miesięcznika Solidarność Górnicza przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek przypomina, czym do tej pory kończyły się kolejne próby restrukturyzacji polskiego górnictwa i zastanawia się, dlaczego procesy restrukturyzacyjne miałyby dziś dotyczyć akurat sektora wydobywczego? - Popatrzmy na spółki energetyczne, ile tam jest spółek-córek, ilu tam jest dyrektorów, prezesów, ile tam jest rad nadzorczych... Jakoś nikt nie chce się temu przyjrzeć - zauważa. Polecamy lekturę tekstu.

Sierpniowo-wrześniowe wydanie miesięcznika Solidarność Górnicza poświęcamy obchodom jubileuszu 40-lecia podpisania porozumień sierpniowych, których kulminacyjnym momentem były uroczystości w Gdańsku. Ponadto informujemy o ponownym wpisaniu węgla koksowego na listę surowców strategicznych Unii Europejskiej, co ma kolosalne znaczenie zwłaszcza dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA i zastanawiamy się, czy przygotowywane działania naprawcze sektora będą się różniły od zafundowanej górnictwu przez rząd Jerzego Buzka restrukturyzacji przez destrukcję? Zachęcamy do lektury (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).

- Jeszcze w tym roku ma być gotowy nowy plan klimatyczny dla Europy. Jego zapisy są niekorzystne dla Polski - tak uważają europosłowie Prawa i Sprawiedliwości, których do Katowic na rozmowy ze stroną społeczną zaprosił Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność".

Trwają poszukiwania podmiotu, który byłby gotów przejąć Przedsiębiorstwo Górnicze (PG) "Silesia" Sp. z o.o. po tym, jak główny inwestor - Energetický a průmyslový holding (EPH) - zapowiedział wycofanie swoich udziałów. Dzięki zaangażowaniu zakładowej "Solidarności", która nie pozwoliła sprawie "umrzeć", ruszyły formalne rozmowy z trzema potencjalnymi nabywcami.

40. rocznicę podpisania Porozumienia Jastrzębskiego i powstania NSZZ "Solidarność" Region Śląsko-Dąbrowski Związku świętował inaczej niż zwykle. Nie było wielkich uroczystości z udziałem mieszkańców Jastrzębia-Zdroju na placu Tadeusza Jedynaka przed "Zofiówką", nie było też mszy świętej w historycznym kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła ("na górce"), gdzie niegdyś chronili się działacze antykomunistycznego podziemia. Pandemia koronawirusa wymusiła na organizatorach odwołanie wszystkich zaplanowanych imprez towarzyszących.

Mija 40 lat od podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. O wydarzeniach sprzed czterech dekad, ich przyczynach i znaczeniu rozmawiamy z Romanem Chwastykiem, uczestnikiem strajku pracowników kopalni "Borynia" w 1980 roku, a dziś - przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" KWK "Borynia-Zofiówka" Ruch "Borynia".

W sierpniu ruszyły rozmowy na temat programu naprawczego polskiego górnictwa. Zespół do spraw transformacji górnictwa, który ma przygotować propozycje koniecznych zmian w sektorze wydobywczym węgla kamiennego, zebrał się dwukrotnie.

Centralne obchody 40. rocznicy podpisania porozumień sierpniowych i powstania NSZZ "Solidarność" z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy oraz premiera Mateusza Morawieckiego odbyły się w Gdańsku. Główną część uroczystości zorganizowano na placu Solidarności, w bezpośrednim sąsiedztwie słynnej stoczniowej bramy.

31 sierpnia 1980 roku o godzinie 16.40 w Gdańsku przedstawiciele Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego (MKS) i delegacji rządowej podpisali dokument kończący trwające kilkanaście dni strajki w Trójmieście. Przeszedł on do historii jako Porozumienie Gdańskie, które umożliwiło tworzenie niezależnych, samorządnych związków zawodowych. Nawiązując do tego wydarzenia, w 2005 r. Sejm zdecydował, że 31 sierpnia będzie świętem państwowym. Dzień Solidarności i Wolności upamiętnia pokojowy zryw Polaków przeciwko komunizmowi - nieludzkiemu systemowi narzuconemu Europie Środkowo-Wschodniej przez Związek Radziecki.

Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" ZG "Sobieski" zaapelowała do posłów na Sejm z okręgu 32, władz i radnych sejmiku województwa śląskiego z okręgu 7 oraz prezydenta i radnych miasta Jaworzna o "jednoznaczne zajęcie stanowiska celem ochrony 3200 miejsc pracy w Zakładzie Górniczym Sobieski, oraz około 500 miejsc pracy w firmach kooperujących z Zakładem Górniczym Sobieski i ich rodzin". Niepokój środowiska górniczego wzbudziły informacje dotyczące kolejnej restrukturyzacji sektora, która miałaby dotknąć również jaworznicką kopalnię.

Doniesienia medialne o zorganizowanym przez NSZZ "Solidarność" KWK "Ruda" Ruch "Halemba" wakacyjnym wyjeździe nad morze, który miał się okazać ogniskiem koronawirusa i sugestie formułowane przez prezydent Rudy Śląskiej panią Grażynę Dziedzic pod adresem liczącej około tysiąca członków zakładowej organizacji związkowej zbulwersowały część środowiska górniczego. Pracownicy kopalń mają dość przypisywania im roli sprawczej w rozsiewaniu wirusa SARS-CoV-2.

Szef śląskich struktur Platformy Obywatelskiej Wojciech Saługa zaapelował do ministra aktywów państwowych Jacka Sasina o to, by w pracach zespołu do spraw transformacji górnictwa mogli uczestniczyć "parlamentarzyści wszystkich opcji politycznych obecnych w regionie" oraz samorządowcy. Takiemu rozwiązaniu przeciwny jest przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" Bogusław Hutek.

- Kwestia programu naprawczego dla Polskiej Grupy Górniczej stała się przedmiotem ogólnopolskiej debaty po tym, jak na dwa dni przed rozmowami światło dzienne ujrzał rządowy plan likwidacji kopalń: między innymi trzech ruchów kopalni "Ruda". (...) Ciekawe, swoją drogą, kto wpadł na pomysł, aby w jednym momencie zamknąć zakład pracy dający utrzymanie niemal 150-tysięcznemu miastu? - retorycznie pyta Bogusław Hutek. - Dziś (...) politycy odżegnują się od tego, jakoby mieli coś wspólnego z beznadziejnym programem i winę zrzucają na dziennikarzy. Niestety dla polityków, taki program naprawdę był przygotowany - podkreśla. Zachęcamy do lektury felietonu.

Lipcowo-sierpniowe wydanie SG poświęcamy kontrowersyjnemu programowi naprawczemu dla Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG), który miał polegać na likwidacji kolejnych kopalń wydobywających węgiel energetyczny. Ostatecznie Zarząd PGG odstąpił od jego prezentacji. Treść dokumentu ma zostać uzgodniona przy udziale związków zawodowych. Publikujemy również opracowanie raportu dotyczącego cen polskiego węgla. Wielu może zaskoczyć fakt, że przez ostatnich 10 lat był on najczęściej tańszy niż surowiec importowany. Na koniec wyjaśniamy, dlaczego instytucje bankowe przestają finansować inwestycje związane z węglem, ale także ropą naftową czy gazem ziemnym. Polecamy lekturę miesięcznika (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).

Choć Zarząd Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) odstąpił od przedstawienia stronie społecznej programu naprawczego dla Spółki, wcześniejsze doniesienia medialne dotyczące jego treści zelektryzowały pracowników Grupy. O tym, co mogłoby się stać, gdyby wszedł w życie, rozmawiamy z Arturem Braszkiewiczem, przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarność" KWK "Ruda" Ruch "Halemba".

Zarząd Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) odstąpił od przedstawienia stronie społecznej treści programu naprawczego dla Spółki. Podczas wtorkowych rozmów z udziałem związkowców, przedstawicieli pracodawcy oraz wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina ustalono, że powstanie zespół roboczy złożony z przedstawicieli strony społecznej, kierownictwa Grupy i ekspertów, który przeanalizuje przygotowany program i wypracuje rozwiązania akceptowalne dla związków zawodowych.

28 lipca w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego odbędą się rozmowy z udziałem związkowców reprezentujących załogi kopalń Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG), Zarządu oraz wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Podczas spotkania kierownictwo Spółki ma przedstawić oczekiwany od miesięcy plan dalszego funkcjonowania PGG.

Mając na uwadze "coraz bardziej katastrofalną sytuację" Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) i "całkowitą bezczynność" Ministerstwa Aktywów Państwowych, górnicze centrale związkowe zwróciły się do premiera Mateusza Morawieckiego z wnioskiem o pilne spotkanie. Autorzy wniosku zwrócili uwagę, że o nieprawidłowościach, które doprowadziły PGG na skraj bankructwa, informowali rząd od wielu miesięcy. - Chodzi przede wszystkim o niewywiązywanie się przez spółki energetyczne z umów zawartych z PGG i nieodbieranie zakontraktowanego węgla - przypomnieli. Pojawiły się też jednak inne zarzuty.

W najbliższą niedzielę, 12 lipca, po raz kolejny zdecydujemy o wyborze Andrzeja Dudy na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Tak będzie, o ile nie damy się zdemobilizować zmasowanej propagandzie przeciwników Polski. Nie będziemy tu opowiadać o TVN i innych niby-polskich mediach, które jawnie opowiedziały się za kontrkandydatem, pomniejszając zasługi głowy państwa w dobiegającej końca kadencji - nie ma takiej potrzeby, bo dwa tygodnie temu górnicze rodziny udowodniły, że wiedzą, co zawdzięczają Andrzejowi Dudzie i masowo opowiedziały się za kontynuacją obecnej prezydentury.