Związkowcy z Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) alarmują: zbyt niski stan zatrudnienia w kopalniach zaczyna zagrażać zdrowiu i życiu pracowników PGG. O sprawie stało się głośno, bo dziewięć organizacji reprezentujących załogę gliwickiej KWK "Sośnica" zażądało od kierownictwa Spółki pilnego spotkania, które pomogłoby rozwiązać problem. Nie jest jednak tajemnicą, że z brakiem rąk do pracy borykają się również inne oddziały PGG.

- Piotr Naimski (...) być może naiwnie sądził, że grzechy obecnej ekipy można kolejny raz zwalić na... Tuska. Niestety, ten kawałek już brzmi jak zdarta płyta - pisze przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" Jarosław Grzesik w tekście opublikowanym przez serwis internetowy KSGiE. Oprócz kwestii wstrzymania emisji programu pani redaktor Ewy Stankiewicz z udziałem ministra Naimskiego porusza również temat braku konsekwentnie realizowanej polityki energetycznej kraju. - Skandaliczna sytuacja wokół Turowa tylko pokazuje niemoc tego rządu. (...) Permanentne zwalanie wszystkiego na Unię Europejską już z lekka pobrzmiewa nutą "to wina Tuska" - komentuje związkowiec. Polecamy lekturę felietonu.

W czwartkowy wieczór Telewizja Republika miała wyemitować kolejny odcinek cyklicznego programu "Otwartym Tekstem" pani redaktor Ewy Stankiewicz. Dziennikarka podjęła temat polskiej polityki energetycznej w rozmowie z Piotrem Naimskim, sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. Jeszcze po południu i wieczorem TV Republika emitowała zwiastun audycji. Miał to być hit tego dnia. Ostatecznie jednak odcinek nie został wyemitowany...

Organizacje związkowe funkcjonujące w Polskiej Grupie Górniczej SA (PGG) wynegocjowały z Zarządem Spółki wzrost wartości posiłków profilaktycznych dla pracowników PGG. Porozumienie zacznie obowiązywać 1 października, a realizację podwyżki rozłożono na dwa etapy.

Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" (KSGiE) domaga się od polskiego rządu "natychmiastowego i jednoznacznego stanowiska (...) wobec oburzającej decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zobowiązującego Polskę do zapłaty kary pieniężnej w wysokości 500 tys. euro dziennie za niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w Kopalni »Turów«". Związkowcy z KSGiE przedstawili ostre stanowisko, w którym zaznaczyli, że nie wyobrażają sobie, by Polska zastosowała się do decyzji Trybunału.

Reprezentatywne organizacje związkowe zrzeszające pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) podpisały z Zarządem JSW porozumienie kończące spory zbiorowe na tle płacowym. Strona społeczna domagała się 6-procentowych podwyżek wobec 3,4 proc. wzrostu, jaki miał miejsce w lipcu. Ostatecznie uzgodniono, że od września bieżącego roku tabele stawek płac zasadniczych wzrosną o dodatkowe 1,6 proc., co wraz ze wzrostem obowiązującym od lipca (3,4 proc.) da łącznie 5-procentową podwyżkę stawek.

41 lat temu, na przełomie sierpnia i września 1980 roku, strajkującym robotnikom z około 700 zakładów pracy udało się zmusić komunistyczne władze do zawarcia czterech porozumień - Szczecińskiego (30 sierpnia), Gdańskiego (31 sierpnia), Jastrzębskiego (3 września) i Katowickiego (11 września). Porozumienie Jastrzębskie stanowiło istotny krok w kierunku legalizacji niezależnego od władzy związku zawodowego, jakim stała się "Solidarność". Wydarzenie to było ważne również z innego powodu - do tamtego momentu władze uznawały Górny Śląsk za swój bastion. Co sprawiło, że iskra buntu zapłonęła właśnie w górniczym Jastrzębiu?

3 września w Jastrzębiu-Zdroju odbędą się uroczystości związane z 41. rocznicą podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. O godzinie 9. w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła ("na górce") odprawiona zostanie msza święta. Po nabożeństwie uczestnicy obchodów przejadą przed Pomnik Porozumienia Jastrzębskiego przy KWK "Borynia-Zofiówka" Ruch "Zofiówka". Tam przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz delegacje poszczególnych struktur Związku złożą wiązanki kwiatów. Swoją obecność zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Planowane jest wystąpienie szefa rządu. Głos zabierze również przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, a list od prezydenta Andrzeja Dudy odczyta społeczny doradca głowy państwa pani Agnieszka Lenartowicz-Łysik.

Tematem okładkowym ukazującego się w przededniu Dnia Solidarności i Wolności wydania miesięcznika Solidarność Górnicza jest strajk pracowników KWK "Manifest Lipcowy" sprzed 41 lat. Zastanawiamy się, co sprawiło, że iskra buntu zapłonęła właśnie wśród jastrzębskich górników. Jeśli chodzi o teraźniejszość, wskazujemy na konsekwencje rażących błędów w zarządzaniu Jastrzębską Spółką Węglową SA: firma - zamiast liczyć zyski wynikające z koniunktury na węgiel - wciąż liczy straty. Polecamy również tekst o potencjalnych skutkach wprowadzenia zabójczego dla portfeli Europejczyków unijnego pakietu dyrektyw "Fit for 55". Aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj.

O sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW), gdzie po niemal dwóch miesiącach od odwołania pani prezes Barbary Piontek udało się wreszcie wyłonić nowy Zarząd, na którego czele - decyzją Rady Nadzorczej - stanął Tomasz Cudny, rozmawiamy z przewodniczącym Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej (ZOK) NSZZ "Solidarność" JSW SA Sławomirem Kozłowskim.

- Brakuje słów, by określić skandaliczny sposób zarządzania Jastrzębską Spółką Węglową, który miał chyba doprowadzić do jej upadku. Dzisiaj, po kompromitacji odwołanego już Zarządu, wszyscy złapali oddech i odetchnęli z ulgą - piszą przedstawiciele Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW), Federacji Związku Zawodowego Górników JSW SA i Związku Zawodowego "Kadra" Pracowników JSW SA w tekście szczegółowo podsumowującym "dokonania" byłego kierownictwa Spółki. Następnie apelują do premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jacka Sasina o rozliczenie "grupy Piontkowej". Polecamy lekturę artykułu.

O postawie zarządzających spółkami energetycznymi w obliczu rosnących cen węgla na światowych rynkach i o polityce rządu wobec coraz bardziej radykalnych pomysłów Komisji Europejskiej, która właśnie przedstawiła pakiet dyrektyw przewidujących obniżenie emisji "gazów cieplarnianych" do roku 2030 o 55 procent (względem poziomu z roku 1990), rozmawiamy z przewodniczącym Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej (ZOK) NSZZ "Solidarność" Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) Bogusławem Hutkiem.

Pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) - przy wsparciu kolegów z Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) i Węglokoksu Kraj Sp. z o.o. - przeprowadzili trzy pikiety, w trakcie których wyrazili swój sprzeciw wobec pozorowanego dialogu społecznego ze strony kierownictwa JSW, łamania praw pracowniczych i związkowych w Spółce oraz obsadzania kluczowych stanowisk osobami niekompetentnymi.

1 lipca na ulicach Jastrzębia-Zdroju, Katowic i Mikołowa górnicy powiedzą głośne "nie" brakowi dialogu społecznego, łamaniu praw pracowniczych i związkowych w Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA (JSW), obsadzaniu kluczowych stanowisk osobami niekompetentnymi, brakowi odbioru zakontraktowanego węgla przez spółki energetyczne oraz nadmiernemu importowi węgla z zagranicy. O przeprowadzeniu serii pikiet zdecydowała Rada Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność".

W 2018 roku Jastrzębska Spółka Węglowa SA (JSW) rozpoczęła rozmowy z australijską firmą Prairie Mining, która posiadała w Polsce dwie koncesje na wydobywanie węgla koksowego: z położonego nieopodal ruchu "Szczygłowice" złoża "Dębieńsko" i ze zlokalizowanego na Lubelszczyźnie złoża "Jan Karski". Podjęcie rokowań było uzasadnione - wszak każda spółka surowcowa zainteresowana jest poszerzaniem bazy zasobowej, ponieważ gwarantuje jej to dłuższą perspektywę funkcjonowania. Dziś JSW dostępu do złóż nie ma, a Prairie Mining żąda od Polski gigantycznego - wynoszącego ponad 4 miliardy złotych - odszkodowania. Jak do tego doszło? I kto zawinił?

- Najbliższy czas to stopniowe wyprowadzanie kopalni "na prostą" po miesiącach zmarnowanych przez były Zarząd. To także czas powrotu do normalności, czyli anulowania porozumienia dotyczącego zawieszenia części premii. Jeśli chodzi o bardziej odległy horyzont czasowy, wierzę w stabilny rozwój firmy, bo to oznaczałoby też stabilizację sytuacji z punktu widzenia pracowników Przedsiębiorstwa Górniczego "Silesia". (...) Jestem optymistą - mówi Grzegorz Babij, przewodniczący "Solidarności" w czechowickiej kopalni, z którym rozmawiamy o sytuacji zakładu po jego przejęciu przez Bumech SA.

- Pragnę serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom manifestacji zorganizowanej 9 czerwca br. w Warszawie. (...) Dziękuję wszystkim centralom związkowym za wsparcie i liczny udział Waszych członków - napisał przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" Jarosław Grzesik w specjalnym komunikacie.

- Takiej indoktrynacji, propagandy i oszustwa w 28-letnim funkcjonowaniu Jastrzębskiej Spółki Węglowej jeszcze nie było. Jest to nieprawdopodobne, jak można jawnie (...) okłamywać kilkadziesiąt tysięcy pracowników naszej spółki, ich członków rodzin, ale także akcjonariuszy i polskie społeczeństwo - tak zaczyna się list otwarty reprezentatywnych organizacji związkowych z Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) do prezes JSW pani Barbary Piontek, której zarzucono skupianie się na autopromocji i szerzenie nieprawdziwych informacji. Bezpośrednią przyczyną wystosowania listu było kontrowersyjne oświadczenie Zarządu JSW w sprawie podwyżek wynagrodzeń.

9 czerwca kilkutysięczna manifestacja pracowników sektora paliwowo-energetycznego przeszła ulicami Warszawy. Członkowie NSZZ "Solidarność", Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych protestowali przeciwko brakowi dialogu społecznego, brakowi informacji na temat planu transformacji polskiej energetyki oraz łamaniu praw pracowniczych w spółkach energetycznych. Powiedzieli również głośne "nie" postanowieniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) o konieczności wstrzymania wydobycia węgla brunatnego przez kopalnię "Turów".

- Nie może być tak, że polityka rządu wobec górnictwa ma się nijak do prowadzonej w tym samym czasie polityki wobec branży energetycznej. To wszystko musi stanowić logiczną całość - przypomina przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek w tekście poświęconym umowie społecznej i zagrożeniom, które mogą sprawić, iż nie zostanie ona zrealizowana. - Co z tego, że mamy zapisane daty wygaszania zakładów górniczych, jeśli spółki energetyczne nagle "przestawią się" na inne paliwo, więc nie będzie komu tego węgla spalać? - retorycznie pyta. Polecamy lekturę felietonu.