Wobec rosnących niepokojów społecznych wśród pracowników spółek węglowych, Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" zażądała pilnego zwołania Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Stosowny wniosek skierowano na ręce ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego. Według górniczej "Solidarności" Zespół powinien się zebrać najpóźniej 25 lipca. - W przeciwnym wypadku będziemy zmuszeni do podjęcia radykalnych działań - napisali związkowcy.

Na kontrowersyjne stwierdzenia Mariana Kostempskiego odnośnie sytuacji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA (JSW), jakie 10 lipca opublikował portal WNP.pl, zareagowały reprezentatywne organizacje związkowe JSW SA. - Związkowcy z JSW uważają się chyba za "pępek świata" - powiedział były prezes Kopeksu. - Jeżeli związki zawodowe przesadnie chwalą prezesa [Daniela Ozona - przyp. red. SG], może to oznaczać, że coś nie gra. (...) Nie dziwię się odwołaniu prezesa Ozona - ocenił. Odpowiedź strony społecznej publikujemy poniżej.

1 lipca o godzinie 14.12 w pokładzie 510 na poziomie 720 KWK "Murcki-Staszic", w rejonie drążonego wyrobiska chodnikowego, doszło do wysokoenergetycznego wstrząsu o magnitudzie 2,66 w skali Richtera. Zdarzenie miało tragiczne konsekwencje: trzech naszych kolegów zginęło, a sześciu odniosło obrażenia. Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" składa rodzinom poległych najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia, zaś rannym kolegom życzy jak najszybszego powrotu do zdrowia. Święta Barbaro - zaopiekuj się nimi.

W czerwcowym wydaniu Solidarności Górniczej sporo miejsca poświęcamy Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA i ostatnim roszadom kadrowym. Omawiamy także niejasną kwestię ewentualnej sprzedaży Zakładu Górniczego "Janina" przez Tauron Wydobycie SA, która budzi spory niepokój wśród załogi libiąskiej kopalni. Na koniec zaś analizujemy przyjęty przez rząd projekt ustawy o systemie rekompensat dla sektorów i podsektorów energochłonnych, czego od dawna domagała się "Solidarność". Polecamy lekturę miesięcznika.

- Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej się zaostrzyła. (...) Poważne problemy ma też Polska Grupa Górnicza. (...) Pytanie zasadnicze: gdzie w tym wszystkim jest rząd? - retorycznie pyta przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek. - W najbliższym zebraniu górniczego Zespołu Trójstronnego muszą wziąć udział osoby posiadające realny wpływ na politykę rządu, czyli sami ministrowie, być może nawet sam premier. W przeciwnym wypadku "dyskusja" - tak jak w roku 2015 - przeniesie się na ulice, a tego chyba nikt by nie chciał - pisze. Zachęcamy do lektury felietonu.

Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" przyjął stanowisko, w którym wyraził aprobatę dla odrzucenia wniosków końcowych z czerwcowego szczytu Rady Europejskiej przez polską delegację. Gdyby zapisy o dojściu do neutralności klimatycznej do roku 2050 nie zostały zablokowane przez część państw Europy Środkowo-Wschodniej, wkrótce czekałoby nas kolejne zaostrzenie polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej (UE), a więc uderzenie w branże energochłonne - między innymi w energetykę węglową.

Zamieszanie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA (JSW) trwa. O kulisach odwołania Daniela Ozona z funkcji prezesa JSW oraz skutkach działań podejmowanych przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego i podporządkowaną mu Radę Nadzorczą Spółki rozmawiamy z wiceprzewodniczącym Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej (ZOK) NSZZ "Solidarność" JSW SA Romanem Brudzińskim. Wywiad ukaże się również na łamach czerwcowego wydania miesięcznika Solidarność Górnicza.

Zgromadzeni przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości (PiS) w Warszawie pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) zażądali dymisji ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego oraz odwołania członków Rady Nadzorczej JSW z jego nominacji. To kolejna odsłona ogłoszonej 12 czerwca akcji protestacyjnej przeciwko działaniom resortu, które - zdaniem związkowców - destabilizują sytuację Spółki. Chodzi między innymi o odwołanie prezesa Daniela Ozona przez całkowicie podporządkowaną Ministerstwu Radę Nadzorczą, co już przełożyło się na gwałtowny spadek notowań akcji JSW.

Pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) zaostrzają akcję protestacyjną przeciwko inicjowanym w Ministerstwie Energii działaniom prowadzącym do destabilizacji firmy. 24 czerwca pojawią się przed warszawską siedzibą Prawa i Sprawiedliwości (PiS) przy ulicy Nowogrodzkiej, aby głośno zażądać zmiany dotychczasowej polityki resortu energii wobec JSW. 19 czerwca Rada górniczej "Solidarności" poparła kolegów z Jastrzębia - na ręce premiera Mateusza Morawieckiego skierowała stanowisko, w którym domaga się pilnego spotkania celem wyjaśnienia nawarstwiających się problemów.

Rada Nadzorcza (RN) Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) odwołała Daniela Ozona z funkcji prezesa Zarządu mimo głośnego sprzeciwu kilkuset pracowników JSW, którzy zebrali się przed siedzibą Ministerstwa Energii. Obowiązki prezesa powierzono Robertowi Małłkowi, delegowanemu od ponad trzech miesięcy do Zarządu JSW członkowi RN. Reprezentatywne organizacje związkowe JSW SA zapowiedziały ogłoszenie pogotowia strajkowego oraz wszczęcie procedury sporu zbiorowego.

Informacje o próbie dokonania zmian w kierownictwie Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) na dwa tygodnie przed terminem przeprowadzenia rozmów z kandydatami do Zarządu JSW nowej kadencji wzburzyły środowisko górnicze. Zaskakującym jest zarówno przyspieszenie terminu zaplanowanego na 12 czerwca posiedzenia Rady Nadzorczej (RN) JSW o jeden dzień, jak i fakt, że jedyny merytoryczny punkt porządku wtorkowych obrad RN stanowią wspomniane roszady personalne. Według reprezentatywnych organizacji związkowych JSW SA chodzi o odwołanie prezesa Daniela Ozona.

- Kandydatem, któremu chcę oddać swój głos, jest Grzegorz Tobiszowski. (...) Jego zamiłowanie do Śląska, do jego mieszkańców, do śląskiego przemysłu, przysporzyło mu wielu wrogów, którzy rysują zupełnie inne scenariusze dla węgla i naszego regionu - upadku górnictwa i śląskiego przemysłu. (...) Nie ma łatwo nawet w szeregach swojej partii. (...) Zamiast dzielić, woli łączyć. Zamiast kłótni, woli dyskusję - pisze redaktor naczelny Solidarności Górniczej Krzysztof Leśniowski i przytacza argumenty, które przemawiają za tym, by 26 maja, w wyborach do Parlamentu Europejskiego, poprzeć obecnego wiceministra energii. Zachęcamy do lektury tekstu.

- Najważniejszym (...) celem Ministerstwa Energii jest zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego. To bezpieczeństwo musi opierać się na własnych zasobach, na krajowej produkcji energii. Nasz kraj musi być niezależny energetycznie, bo proszę sobie wyobrazić, co mogłoby się wydarzyć, gdyby z jakichś względów dostawy z zewnątrz były niemożliwe? To bezpieczeństwo, ten solidny fundament, daje nam dziś węgiel - mówi wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski w rozmowie z redaktorem naczelnym Solidarności Górniczej Krzysztofem Leśniowskim.

- Myśmy już wcześniej wielokrotnie wskazywali na to, że pani przewodnicząca [Rady Nadzorczej JSW Halina Buk - przyp. red. SG] swoim postępowaniem łamie zapisy regulaminu Rady Nadzorczej. I czego się doczekaliśmy? Tego, że dostosowano regulamin do postępowania pani przewodniczącej, tak żeby już go nie łamała. (...) Do Rady Nadzorczej JSW zawitały standardy znane zza naszej wschodniej granicy - ocenia przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej (ZOK) NSZZ "Solidarność" Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) Sławomir Kozłowski w rozmowie z Solidarnością Górniczą.

- Jeżeli chcemy dalszego funkcjonowania górnictwa, w tych wyborach - stety czy niestety - nie mamy alternatywy. Jedynym wyjściem jest poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości - pisze przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek. - W przeciwnym wypadku węgiel nie będzie miał już żadnych obrońców w Brukseli, a lewicowy postulat całkowitego wyrugowania górnictwa z europejskiego krajobrazu będzie tak bliski realizacji, jak nigdy - twierdzi. Zachęcamy do lektury felietonu opublikowanego na łamach majowego wydania miesięcznika Solidarność Górnicza.

Majowe wydanie Solidarności Górniczej poświęcamy toczącej się kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Zwracamy uwagę, z jaką łatwością część partii opozycyjnych deklaruje chęć całkowitego odejścia od węgla i wprowadzenia "zeroemisyjnej" gospodarki, co w przypadku Polski jest nierealne. Ponadto wskazujemy na konsekwencje ewentualnej próby realizacji tych postulatów, a na koniec pytamy wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego o najbardziej drażliwe kwestie z punktu widzenia środowiska górniczego. Polecamy lekturę miesięcznika.

Reprezentatywne organizacje związkowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej SA (JSW) - NSZZ "Solidarność", Federacja Związku Zawodowego Górników JSW SA i ZZ "Kadra" - krytykują osoby sprawujące nadzór nad JSW za kolejną próbę wyprowadzenia znaczących środków finansowych z firmy. Miałyby one zostać przeznaczone na projekt budowy polskiego samochodu elektrycznego. Stosowny list intencyjny został już podpisany przez przedstawicieli JSW i ElectroMobility Poland SA.

- Maski opadły. (...) Politycy Koalicji Europejskiej i - kilka miesięcy temu - Wiosny otwarcie przyznali, że chcą całkowitej likwidacji górnictwa węgla kamiennego w Polsce - pisze przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek, komentując wypowiedzi Grzegorza Schetyny i Roberta Biedronia. Apeluje, by pamiętać o słowach przedstawicieli Koalicji Europejskiej (Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Nowoczesna, Zieloni) i Wiosny 26 maja, podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego. Polecamy lekturę felietonu.

Kontynuujemy rozmowę z przewodniczącym Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej (ZOK) NSZZ "Solidarność" Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) Sławomirem Kozłowskim. Pytamy, dlaczego warto należeć do przygotowywanego przez Zarząd Spółki Pracowniczego Programu Emerytalnego i pytamy o szczegóły, które legły u podstaw stwierdzenia sprzed miesiąca, że najsłabszym punktem JSW jest jej Rada Nadzorcza.

- To, przed czym wielokrotnie przestrzegałem i co w skrajnie niekorzystnym wariancie może doprowadzić do powrotu sytuacji z roku 2015, gdy polskie górnictwo znajdowało się na krawędzi upadku, właśnie ma miejsce - pisze lider górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek. - Na zwałach kopalń już teraz znajduje się około pół miliona ton węgla, zaś spółki energetyczne przestały odbierać węgiel zakontraktowany. (...) Ja się natomiast zastanawiam, dlaczego nie reagują osoby sprawujące nadzór nad sektorem z ramienia Ministerstwa Energii? - retorycznie pyta i stawia tezę, że możemy mieć do czynienia z realizacją planu cichej likwidacji branży. Polecamy lekturę felietonu.