Związki zawodowe zrzeszające pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) wyraziły wolę podpisania "porozumienia antykryzysowego" z pracodawcą, o ile zostanie ono poprzedzone "uzgodnieniem i rozpoczęciem wdrażania programu naprawczego w firmie". Na przedstawienie programu czekają do 4 maja. - Tylko kompleksowo prowadzone działania antykryzysowe, połączone z programem naprawczym (...) mogą zyskać akceptację załogi, gdyż dają nadzieję na skuteczność podjętych działań, a tym samym pozwalają na wiarę w sens wyrzeczeń, jakie będą ponosić pracownicy - czytamy w stanowisku opublikowanym przez centrale.

Wtorkowe spotkanie przedstawicieli organizacji związkowych zrzeszających pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) i Zarządu PGG, w którym udział wziął również wicepremier Jacek Sasin, zakończyło się bez rozstrzygnięć. Pracodawca chce, by związkowcy zgodzili się na porozumienie zakładające skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień i obniżenie górniczych wynagrodzeń o 20 procent. Centrale nie sprzeciwiają się planom oszczędnościowym, ale chciałyby wiedzieć, jakie korzyści przyniosą one Spółce i czy dzięki nim PGG rzeczywiście przetrwa.

Reprezentanci trzynastu central związkowych działających w Polskiej Grupie Górniczej SA (PGG) przekazali Zarządowi PGG własną propozycję działań antykryzysowych. - W naszej ocenie można prowadzić skuteczne działania antykryzysowe bez konieczności aż tak głębokich cięć, jakie proponuje Zarząd PGG - mówi przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" PGG SA i szef górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek.

Podczas wtorkowej telekonferencji Zarządu Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) i liderów trzynastu central związkowych kierownictwo Spółki przedstawiło stronie społecznej projekt porozumienia, które ma ochronić PGG przed ekonomicznymi skutkami nadchodzącego kryzysu, ale też umożliwić uzyskanie finansowego wsparcia w ramach rządowej "tarczy antykryzysowej". Dokument przewiduje skrócenie tygodnia pracy o jeden dzień, przez co wysokość wynagrodzeń pracowniczych również spadłaby o jedną piątą. Taki system pracy (i wynagradzania) miałby obowiązywać tymczasowo - od maja do lipca.

Krajowa Sekcja Górnictwa Węgla Kamiennego (KSGWK) NSZZ "Solidarność" wezwała prezesa Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jarosława Kaczyńskiego do przedstawienia jasnej deklaracji, czy rząd zamierza wesprzeć sektor paliwowo-energetyczny w obliczu kryzysu gospodarczego spowodowanego przez pandemię koronawirusa. Górnicza "Solidarność" domaga się zwiększenia mocy produkcyjnych elektrowni węglowych, dzięki czemu węgiel z polskich kopalń byłby nadal odbierany, a także zawieszenia lub wypowiedzenia Pakietu Klimatycznego Unii Europejskiej.

Wybuch pandemii koronawirusa spowodował spadek liczby krwiodawców, tymczasem życiodajny płyn jest potrzeby nieustannie w rozmaitych placówkach medycznych. Temu zapotrzebowaniu wyszli naprzeciw niezawodni górnicy z Zakładu Górniczego "Sobieski". Podczas trzeciej w tym roku zbiórki oddali ponad 19 litrów litrów krwi.

Tematem "numer jeden" marcowego wydania miesięcznika Solidarność Górnicza jest oczywiście pandemia koronawirusa oraz jej wpływ na górnictwo. Piszemy o działaniach prewencyjnych podejmowanych przez spółki węglowe, informujemy o prawach pracowników przechodzących kwarantannę, ewentualnych konsekwencjach wstrzymania ruchu kopalń - czego niektórzy niemal się domagają - i pytamy, kiedy rząd przyjmie odpowiednik "tarczy antykryzysowej" dla sektora paliwowo-energetycznego. Zachęcamy do lektury (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).

- Spółki węglowe mają problem, bo w obliczu drastycznego spadku zapotrzebowania na prąd koncerny energetyczne ograniczą produkcję energii i nie będą potrzebowały tyle węgla, co do tej pory. (...) Zachowanie płynności finansowej przez spółki węglowe oraz utrzymanie miejsc pracy będzie teraz prawdziwym wyzwaniem - zwraca uwagę przewodniczący górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek w tekście poświęconym sytuacji sektora wydobywczego. Branża już zaczyna odczuwać konsekwencje pandemii koronawirusa, tymczasem rząd przyjął strategię pomocy wyłącznie dla małych i średnich przedsiębiorstw, "zapominając" o górnictwie. Polecamy lekturę felietonu.

Zamiast skupić się na skutecznej walce z zagrażającej zdrowiu i życiu milionów ludzi pandemii koronawirusa, w pierwszych dniach marca wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Frans Timmermans ogłosił treść projektu rozporządzenia, które nazywane jest "prawem klimatycznym", "europejskim paktem klimatycznym" i "kamieniem milowym polityki klimatycznej UE". To pierwszy z około 40 aktów prawnych, które ujrzą światło dzienne w ramach tak zwanego Nowego Zielonego Ładu, czyli nowej odsłony unijnej kampanii antywęglowej.

Rząd premiera Mateusza Morawieckiego zaakceptował pakiet rozwiązań, które mają łagodzić gospodarcze skutki pandemii koronawirusa. Główne cele tak zwanej tarczy antykryzysowej to ochrona zatrudnienia i zachowanie płynności finansowej w firmach. Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" domaga się jednak, by propozycje rządu uwzględniły spółki z sektora paliwowo-energetycznego. Związkowcy wskazują, że pozostawienie tej gałęzi przemysłu samej sobie może zagrozić bezpieczeństwu państwa.

Dzięki porozumieniu zawartemu przez Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) i władze powiatu gliwickiego kolejny rocznik absolwentów knurowskiego Zespołu Szkół Zawodowych (ZSZ) nr 2 będzie miał zagwarantowaną pracę w kopalniach JSW. Podpisany 6 marca dokument dotyczy odbywania praktyk przez uczniów oraz zatrudnienia absolwentów placówki, której organem prowadzącym jest Powiat Gliwicki.

Wobec rozprzestrzeniającej się pandemii koronawirusa, specjalny apel do członków NSZZ "Solidarność" skierował przewodniczący Komisji Krajowej Związku Piotr Duda. Wezwał struktury "Solidarności" wszystkich szczebli do monitorowania sytuacji i informowania o wszelkich zaobserwowanych nieprawidłowościach w zakładach pracy. - Otrzymujemy wiele informacji o łamaniu zasad BHP, próbach wykorzystywania przez niektórych pracodawców (...) obecnej sytuacji do nadużyć wobec swoich pracowników - napisał. - W takich sytuacjach nasi członkowie muszą mieć wsparcie w swoim związku zawodowym - podkreślił.

Niepokój społeczny związany z pandemią koronawirusa przeniósł się do Internetu. W jednym z opublikowanych wpisów "żona górnika" domaga się radykalnych działań na rzecz powstrzymania ewentualnego rozprzestrzeniania się koronawirusa wśród górników i krytykuje władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) za już podjęte kroki. Pisze też, że "prawdopodobnie czeka się", aż "będzie pierwszy przypadek wirusa na kopalni". Na tak sformułowaną sugestię zareagowało oburzone kierownictwo JSW.

Smutna wiadomość z KWK "Bobrek-Piekary" Ruch "Bobrek" dotarła do nas w poniedziałkowy wieczór: wskutek załamania się fragmentów chodnika i obwału skał stropowych podczas wykonywania prac związanych z demontażem i wymianą elementów rurociągu odwadniającego na poziomie 840 śmierć poniósł 40-letni górnik. Dwie osoby zostały ranne. Opuściły one zagrożony rejon o własnych siłach.

Górnicza "Solidarność" zwróciła się do wicepremiera i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina o "podjęcie działań wraz z zarządami spółek energetycznych w sprawie faktycznego rozpoczęcia realizacji przyjętego przez rząd »Programu dla Śląska« w zakresie szeroko pojętej energetyki". Chodzi głównie o rewitalizację bloków węglowych elektrowni w Rybniku i Łaziskach Górnych, od czego zależy przyszłość znaczącej części górnictwa węglowego na Śląsku.

3 marca związkowcy z czterech organizacji reprezentujących załogę Lubelskiego Węgla (LW) "Bogdanka" SA i przedstawiciele Zarządu podpisali porozumienie regulujące tegoroczny poziom wynagrodzeń oraz świadczeń pracowniczych w Spółce. Ustalono, że z dniem 1 marca stawki płacy zasadniczej pracowników "Bogdanki" wzrosną o 6 procent. Pozostałe zapisy dotyczą między innymi wzrostu opłacanej przez Spółkę składki podstawowej na Pracowniczy Program Emerytalny (PPE) i wysokości odpisu dodatkowego na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych.

15 lutego na antenie telewizji TVN24 wyemitowano program "Superwizjer", w którym znalazły się rozmaite sugestie dotyczące NSZZ "Solidarność" i jego działaczy. Słowo "sugestie" ma tutaj duże znaczenie, bo twardych danych było tam niewiele, pojawiły się natomiast kwoty bez pokrycia.

Medialna dyskusja na temat przyszłości elektrowni "Ostrołęka C", której budowa stanęła pod znakiem zapytania, zatacza coraz szersze kręgi. 24 lutego Rada Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" wezwała rząd do dalszej realizacji inwestycji jako istotnej dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Trzy dni później KSGiE skierował pismo do wicepremiera Jacka Sasina, domagając się pilnego spotkania ze stroną rządową poświęconego między innymi przyszłości "Ostrołęki".

- Mamy własny surowiec energetyczny, mamy doświadczenie w branży węglowej, prowadzimy prace nad efektywnym wykorzystywaniem węgla - dlaczego w ogóle mielibyśmy z niego rezygnować? - retorycznie pyta szef górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek w kontekście czerwcowego szczytu Unii Europejskiej, podczas którego Polska będzie musiała się określić, czy chce wdrażać "Nowy Zielony Ład" na zasadach ogólnych za cenę bliżej nieokreślonych rekompensat, czy też chce przesunięcia terminu, do którego miałaby zrezygnować z węgla. Polecamy lekturę felietonu opublikowanego na łamach lutowego wydania miesięcznika Solidarność Górnicza.

Lutowe wydanie Solidarności Górniczej poświęcamy sprawom bieżącym, w tym wynegocjowanym przez związki zawodowe podwyżkom dla pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA. Ponadto analizujemy zawartość oszczerczego wobec NSZZ "Solidarność" reportażu, jaki wyemitowała telewizja TVN24 i zastanawiamy się, czy nowy blok energetyczny elektrowni "Ostrołęka" będzie zasilany węglem? Istnieją poważne obawy, że zawieszenie finansowania jego budowy przez Eneę i Energę to wstęp do decyzji o przejściu na paliwo gazowe. Polecamy lekturę miesięcznika (aby pobrać cyfrową wersję gazety, kliknij tutaj).