PGG: Fiasko rokowań, czas na mediacje

Mar 27, 2018

Rokowania w trybie sporu zbiorowego pomiędzy związkami zawodowymi reprezentującymi pracowników Polskiej Grupy Górniczej SA (PGG) a Zarządem Spółki nie przyniosły rozstrzygnięć. Pracodawca odrzucił propozycje podwyżek przedstawione przez stronę społeczną. Sytuacja staje się napięta. Jak poinformowali związkowcy, 28 marca we wszystkich jednostkach organizacyjnych (kopalniach i zakładach) PGG przeprowadzone zostaną masówki informacyjne dla załóg.

Strona społeczna domaga się podwyższenia z dniem 1 marca bieżącego roku gwarantowanych dopłat do dniówek w wysokości:
- 40 złotych dla pracowników zatrudnionych pod ziemią w wyrobiskach,
- 30 zł dla pozostałych pracowników zatrudnionych pod ziemią,
- 25 zł dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla,
- 20 zł dla pozostałych pracowników powierzchni.
Dopłaty nie byłyby wliczane do podstawy wynagrodzenia (na podstawie której wyliczana jest wysokość nagrody jubileuszowej).

Zarząd przekonywał, że firmy nie stać na realizację postulatów organizacji związkowych.

Pierwsza propozycja złożona przez pracodawcę przewidywała przeznaczenie 60 milionów zł na likwidację dysproporcji płacowych w poszczególnych grupach zawodowych w kopalniach zespolonych i 100 mln zł na fundusz premiowy do rozdysponowania pomiędzy poszczególnymi kopalniami. Druga propozycja zakładała przyznanie gwarantowanych dopłat do dniówek, ale w kwotach znacznie niższych od postulowanych przez związkowców:
- 20 zł dla pracowników zatrudnionych pod ziemią w wyrobiskach,
- 15 zł dla pozostałych pracowników zatrudnionych pod ziemią,
- 15 zł dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla,
- 10 zł dla pozostałych pracowników powierzchni.

Związki zawodowe nie zgodziły się na rozwiązania przedstawione przez pracodawcę. Po spotkaniu strony podpisały protokół rozbieżności. Kolejnym etapem sporu będą mediacje. Organizacje związkowe oczekują, że pierwsza runda rozmów z udziałem mediatora odbędzie się przed 9 kwietnia.

- Rokowania mamy za sobą. Teraz czas na mediacje. Panowie prezesi twierdzą, że mogą przeznaczyć na podwyżki najwyżej 200 mln zł. Nasza propozycja, zamykająca się w kwocie około 380 mln zł, oznaczałaby podwyżkę średnio o 100 procent większą w stosunku do tego, co proponuje Zarząd. Brakujące 180 mln zł dałoby się pokryć, wydobywając o 650 tysięcy ton węgla więcej w skali roku. Jak na 11 kopalń, nie jest to chyba zbyt wyśrubowane zadanie - komentuje przewodniczący Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność” PGG SA Bogusław Hutek. - Jesteśmy zdeterminowani, by do tych podwyżek doprowadzić - sprzyja nam koniunktura na węgiel, a PGG nie musi jeszcze spłacać żadnych zobowiązań. Poza tym musimy myśleć o przyszłości. Młodzi ludzie nie przyjdą do górnictwa, jeśli za ciężką pracę będą otrzymywać relatywnie niewielkie pieniądze. Przy takich płacach nawet ci, którzy obecnie pracują w PGG, zaczynają się przecież zastanawiać nad odejściem do innych spółek węglowych. Pamiętajmy, że ostatnie podwyżki miały miejsce 6 lat temu, jeszcze w Kompanii Węglowej. Dzisiaj pracownik Polskiej Grupy Górniczej jest najgorzej wynagradzanym pracownikiem sektora wydobywczego - osoby zatrudnione na tych samych stanowiskach w innych spółkach otrzymują 1-1,5 tysiąca zł więcej. Jeśli Spółka chce zachować fachowców u siebie, musi im dobrze zapłacić, tak jak to robią inni - podsumowuje.