JSW: "Głęboki, strukturalny kryzys". Kolejny list do premiera

Cze 03, 2026

- Sytuacja JSW S.A. nosi cechy głębokiego, strukturalnego kryzysu płynnościowego. Spółka utraciła zdolność pozyskiwania finansowania rynkowego, bieżące wynagrodzenia pokrywa z doraźnej sprzedaży aktywów, a kluczowy segment koksowy (JSW KOKS) generuje ogromne, skumulowane straty - wskazują przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych zrzeszających pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) i piszą w tej sprawie do premiera Donalda Tuska. Oczekują konkretnych kroków: "ukrócenia personalnych gier w strukturach decyzyjnych", wyegzekwowania od podległych ministerstw działań osłonowych zabezpieczających Spółkę przed konsekwencjami niekontrolowanego importu surowców, a także "przedstawienia jasnego planu ratunkowego dla JSW S.A.".

Związkowcy z "Solidarności", Federacji Związków Zawodowych Górników JSW SA i "Kadry" żądają "natychmiastowej interwencji Rządu RP w sprawie dramatycznej sytuacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz bezczynności instytucji państwowych odpowiedzialnych za ochronę rynku". Przestrzegają przed "realnym ryzykiem trwałego zniszczenia miejsc pracy, osłabienia bezpieczeństwa surowcowego Polski i utraty strategicznych zdolności produkcyjnych w sektorze stalowym".

Krytycznie oceniają reakcję rządu i kierownictwa Jastrzębskiej Spółki Węglowej na problem, jakim jest rosnący import surowców z Indonezji.

- Z informacji przekazanych nam przez Zarząd wynika, że JSW wielokrotnie występowała do Komisji Europejskiej i krajowych ministerstw, jednak do maja 2026 roku nie uzyskała wiążących środków ochronnych ani formalnej decyzji UE [Unii Europejskiej - przyp. red. SG]. Działania administracji państwowej były dotychczas całkowicie niewystarczające. Formalne apele JSW nie przełożyły się na skuteczne instrumenty ochronne ani na realne, pisemne zobowiązania wsparcia finansowego. Taka pasywność w obliczu napływu taniego importu i gwałtownych strat finansowych spółki jest dla nas nie do przyjęcia - podkreślają.

Zwracają uwagę, że wobec trudnej sytuacji firmy niezrozumiałe jest zamieszanie towarzyszące wyborowi Zarządu JSW XII kadencji. Proces powołania nowego kierownictwa Spółki określają mianem "chocholego tańca".

- Rada Nadzorcza, po wszczęciu postępowań kwalifikacyjnych 27 lutego 2026 roku, uchwałą z 14 maja powołała członków nowego Zarządu, z wyjątkiem Zastępcy Prezesa ds. Technicznych i Operacyjnych. Obsada tego stanowiska okazała się szczególnie problematyczna. Adam Rozmus, pełniący tę funkcję w XI kadencji, 16 marca 2026 roku złożył oświadczenie, że nie będzie ubiegał się o ponowny wybór, nie podając przyczyn publicznie. Zaskakujące jest jednak to, że ponad dwa miesiące później zmienił zdanie - 29 maja 2026 roku JSW poinformowała o jego ponownym kandydowaniu w konkursie na to samo stanowisko. To nagłe odwrócenie decyzji wprowadziło dodatkowy chaos i niepewność - twierdzą.

Retorycznie pytają, czy wpływ na przebieg konkursu może mieć postępowanie z artykułu 296 Kodeksu karnego wobec jednego z kandydatów na stanowisko Zastępcy Prezesa do spraw Technicznych i Operacyjnych prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku?

- Powyższe postępowanie dotyczy wyrządzenia znacznej szkody majątkowej w JSW S.A. - nadmieniają.

Za "równie niezrozumiałą" związkowcy uważają rezygnację Andrzeja Karbownika - "wybitnego specjalisty w dziedzinie górnictwa" - z funkcji przewodniczącego Rady Nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

- Zgłoszony przez Ministra Aktywów Państwowych profesor zasiadał w Radzie od połowy grudnia 2025 roku, a rezygnację złożył 12 maja ze skutkiem na 14 maja 2026 roku. Jako oficjalny powód w raporcie bieżącym wskazano różnice zdań co do sposobu, instrumentów i tempa restrukturyzacji Spółki. Kontekst tej rezygnacji rzuca zupełnie inne światło na sytuację w spółce. Nieoficjalne głosy z kręgów koalicji rządzącej jednoznacznie sugerują, że profesor Karbownik złożył mandat w okolicznościach, które trudno uznać za w pełni dobrowolne. Wszystko wskazuje na to, że jego odejście zostało przesądzone w momencie, gdy personalne układy i spory o obsadę kluczowych foteli w JSW S.A. wzięły górę nad merytorycznym dialogiem - piszą.

Padł przykład "kontrowersyjnej decyzji" kierownictwa JSW, która wywołała niepokój wśród załóg kopalń: chodzi o "groźby wypłaty jedynie 50% pensji pracowniczych w miesiącu maju br.".

- Sytuacja ta (...) w istotny sposób wpłynęła na spadek zaufania do Zarządu spółki - zaznaczają autorzy pisma do premiera.

Na koniec - "jako reprezentanci tysięcy pracowników, którzy na co dzień budują wartość (...) spółki i dbają o bezpieczeństwo surowcowe oraz niezależność przemysłową kraju" - przestrzegają, iż "dalszy brak dialogu i konkretnych decyzji ze strony Rządu RP zmusi stronę społeczną do podjęcia radykalnych kroków w obronie naszych miejsc pracy i przyszłości regionu".

- Gra polityczna, brak transparentności przy obsadzie kluczowych stanowisk oraz chaos informacyjny uderzają bezpośrednio w stabilność firmy i nastroje społeczne na Śląsku. Oczekujemy od Pana Premiera zdecydowanych, natychmiastowych kroków: ukrócenia personalnych gier w strukturach decyzyjnych, wyegzekwowania od podległych ministerstw realnych działań osłonowych przed niekontrolowanym importem surowców oraz przedstawienia jasnego planu ratunkowego dla JSW S.A. - podsumowują.

Pod dokumentem widnieją podpisy liderów: Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ "Solidarność" JSW SA - Sławomira Kozłowskiego i Romana Brudzińskiego, Federacji Związków Zawodowych Górników JSW SA - Marka Duszy i Leszka Modzelewskiego oraz Związku Zawodowego "Kadra" Pracowników JSW SA - Marka Płocharskiego i Artura Fildebrandta.

Kopie listu - do wiadomości - przekazano prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, Ministerstwu Aktywów Państwowych, Radzie Nadzorczej JSW oraz Zarządowi JSW.