JSW: Na ratunek Spółce. List do prezydenta i premiera

Kwi 17, 2026

Przedstawiciele związków zawodowych zrzeszających pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) - "Solidarności", Federacji Związku Zawodowego Górników JSW SA i "Kadry" - zwrócili się do prezydenta Karola Nawrockiego, premiera Donalda Tuska, pracowników JSW oraz ich rodzin z listem otwartym w sprawie sytuacji Spółki. Ich zdaniem, po dwóch miesiącach od podpisania "porozumień oszczędnościowych" sytuacja firmy wciąż się pogarsza, tymczasem zobowiązanie Zarządu oraz Ministerstwa Aktywów Państwowych (MAP) do zorganizowania zewnętrznego finansowania dla Spółki nie zostało zrealizowane. Padły postulaty "natychmiastowego zapewnienia JSW realnego finansowania płynnościowego i pomostowego" oraz "publicznego przedstawienia harmonogramu działań ratunkowych, wraz ze wskazaniem źródeł finansowania, terminów oraz osób odpowiedzialnych za ich realizację".

Autorzy dokumentu zauważyli, że pracownicy ponieśli koszt wprowadzenia planu oszczędnościowego natychmiast, podczas gdy obietnica zorganizowania finansowania dla Spółki przez Zarząd i MAP pozostaje "na papierze", choć zgodnie z zapisami "porozumienia wykonawczego" miała być zrealizowana do 31 marca.

- Ten termin nie został wyznaczony przez stronę społeczną. Wyznaczyli go sobie sami rządzący i nadzorujący ten proces. I sami go nie dotrzymali - przypomnieli związkowcy.

Wskazali, iż jedynym konkretnym ruchem w obszarze pozyskiwania środków dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej, jaki wykonano, była sprzedaż dwóch spółek-córek JSW - Jastrzębskich Zakładów Remontowych oraz Przedsiębiorstwa Budowy Szybów - "z których pozyskano kilkaset milionów złotych".

Jednocześnie skrytykowali dalsze prowadzenie takiej polityki.

- Obecnie prowadzi się rozmowy o zbyciu kolejnych strategicznych aktywów: elektrociepłowni w koksowniach czy silników metanowych, które zapewniają JSW energię po cenach znacznie niższych od rynkowych. To nie jest żaden plan ratunkowy. To wyprzedaż sreber rodowych, niemająca nic wspólnego z zarządzaniem na miarę XXI wieku. (...) Zamiast realnej pomocy mamy rozbiór spółki - stwierdzili.

Wyrazili opinię, że Zarząd i Ministerstwo Aktywów Państwowych nie koncentrują się na odbudowie zdolności produkcyjnej, efektywności czy przyszłości Spółki, tylko na tym, co zrobić, aby Jastrzębska Spółka Węglowa przetrwała kolejny miesiąc. Przyczyną tego stanu rzeczy ma być "brak kompetencji, decyzyjności i odpowiedzialności osób powołanych do zarządzania JSW oraz nadzorowania jej ze strony właścicielskiej".

- Osoby powołane od 2024 roku do zarządzania JSW, nie mając najwyraźniej pojęcia o kierowaniu podmiotem o przychodach liczonych w miliardach złotych, zatrudniły równie nieskuteczną firmę doradczą. Spółka straciła ponad dwa lata. Straciła czas na podniesienie produkcji, wzrost efektywności, trafione inwestycje w nowe złoża i wzmocnienie pozycji rynkowej. Tego czasu nie da się już odzyskać. Zmarnowano i marnuje się dziesiątki milionów złotych na doradców, którzy niczego trwałego nie wnieśli, a jedynie uśpili czujność Zarządu, Rady Nadzorczej oraz właściciela większościowego - ocenili.

Wyjaśnienia resortu aktywów państwowych w sprawie braku pieniędzy dla JSW (mówiące o rzekomej "niebankowalności" firmy czy zbyt późnym terminie zawarcia porozumień) uznali za "medialne zaklęcia".

- To (...) zasłona dymna, mająca przykryć brak działań i faktyczną niekompetencję tych, którzy mieli zapewnić spółce stabilność - napisali.

Odnieśli się też do dwojga posłów Koalicji Obywatelskiej, retorycznie pytając, "czy parlamentarzyści Monika Rosa oraz Krzysztof Gadowski mają pełną świadomość, że zgoda na takie działania Ministerstwa oznacza w praktyce akceptację rozbioru JSW i pozostawienia tysięcy rodzin bez bezpieczeństwa?" i "czy naprawdę są gotowi firmować politykę, która prowadzi do osłabienia strategicznej spółki tylko dlatego, że wygodniej jest milczeć, niż upomnieć się o polski interes gospodarczy?".

Pierwszą część listu podsumowali trzema pytaniami dotyczącymi przyszłości Spółki i jej załogi:
- "czy celem Ministerstwa Aktywów Państwowych jest doprowadzenie JSW do sanacji lub upadłości, co pozwoli jednostronnie zerwać układy zbiorowe i porozumienia płacowe?",
- "czy pracownicy JSW S.A. mają świadomość, że takie procesy mogą przekreślić możliwość korzystania z urlopów górniczych czy jednorazowych odpraw pieniężnych?",
- "czy chodzi o to, aby budżet państwa »zaoszczędził« na pracownikach JSW, wyrzucając ich ostatecznie na bruk?".

Kolejne akapity poświęcone są kwestiom kadrowym - zwłaszcza przedłużającemu się procesowi wyłaniania nowego Zarządu JSW, co ma wynikać z walki o wpływy, jaką toczą między sobą politycy.

- Działania te w swojej skali przebijają wszystkie ekipy od początku istnienia Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zamiast zapowiadanej naprawy standardów, obserwujemy bezprecedensowy skok na stanowiska. Partyjni nominaci całkowicie wypierają fachowców, a spółka staje się największym w swojej historii polem do brutalnych rozgrywek i bezwstydnego dzielenia państwowych synekur. Nie sposób nie odnieść wrażenia, trwa dziś nie walka o przyszłość strategicznej spółki, lecz cyniczna gra polityczna, w której lokalni politycy koalicji rządzącej próbują urządzać kadrowy targ na majątku Skarbu Państwa. To nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnym państwem. To logika partyjnego folwarku - mechanizm, który miał rzekomo odejść razem z poprzednimi ekipami, a który dziś wraca w jeszcze bardziej obłudnej formie pod hasłami "standardów", "kompetencji" i "uzdrawiania państwa" - zwrócili uwagę przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych.

Zaznaczyli, iż pracownicy JSW wykazali się odpowiedzialnością, akceptując treść wynegocjowanego "porozumienia oszczędnościowego".

- Teraz oczekujemy tej samej odpowiedzialności od decydentów - Ministerstwa Aktywów Państwowych, Zarządu JSW oraz parlamentarzystów. JSW nie jest zwykłą spółką. To strategiczny dla Polski i Europy producent węgla koksującego, stanowiącego bazę do produkcji koksu i wytopu stali. W czasie narastających napięć geopolitycznych oraz odbudowy potencjału przemysłowego Europy osłabianie JSW jest działaniem wymierzonym nie tylko w region i jego mieszkańców, ale także w polską rację stanu. Nie pozwolimy na dalsze medialne czarowanie i cyniczną grę na zwłokę. Nie pozwolimy, aby przyszłość tysięcy rodzin była zakładnikiem politycznych układów, kadrowych targów i właścicielskiej nieudolności - zadeklarowali.

Na koniec sformułowali pięć postulatów, domagając się "w szczególności":
- natychmiastowego zapewnienia JSW realnego finansowania płynnościowego i pomostowego "w skali odpowiadającej publicznie deklarowanym potrzebom spółki",
- publicznego przedstawienia harmonogramu działań ratunkowych wraz ze wskazaniem źródeł finansowania, terminów oraz osób odpowiedzialnych za ich realizację,
- natychmiastowego wdrożenia instrumentów osłonowych dla pracowników JSW wynikających z zapowiadanych rozwiązań rządowych dla sektora węgla koksującego,
- zakończenia politycznych targów kadrowych wokół JSW oraz powoływania do władz Spółki osób "według klucza kompetencyjnego", a nie "partyjnego",
- jednoznacznego odrzucenia scenariuszy prowadzących do sanacji lub upadłości JSW, jeżeli miałyby one służyć obejściu zobowiązań wobec pracowników i dalszej wyprzedaży strategicznych aktywów.

Aby pobrać pełną treść listu otwartego, kliknij tutaj.