"Silesia": Wypowiedzenia wbrew porozumieniu

Lut 02, 2026

Część pracowników Przedsiębiorstwa Górniczego (PG) "Silesia" Sp. z o.o. otrzymała od zarządcy sądowego Spółki wypowiedzenia z pracy. Przewodniczący zakładowych struktur "Solidarności" Grzegorz Babij jest oburzony. - Na naszych oczach łamane są kolejne paragrafy porozumienia, które kończyło grudniowy strajk - dokumentu podpisanego przez przedstawicieli strony społecznej, rządu i pracodawcy. Jedynym zrealizowanym punktem jest zakończenie akcji protestacyjnej. Reszta nie jest dotrzymywana - zwraca uwagę. Komisja Zakładowa NSZZ "Solidarność" PG "Silesia" Sp. z o.o. ogłosiła pogotowie strajkowe.

Obecna sytuacja jest pochodną tego, co wydarzyło się w "Silesii" na przestrzeni ostatnich miesięcy.

 

Od napiętej atmosfery do podziemnego strajku

27 listopada, podczas spotkania z przedstawicielami właściciela i zarządcy sądowego PG "Silesia", związkowcy otrzymali pismo informujące o wszczęciu procesu zwolnień grupowych. Wyszczególniono tam 754 osoby przeznaczone do zwolnienia - czyli cały stan załogi. Napięta atmosfera utrzymywała się przez cały grudzień. W nocy z 21 na 22 grudnia kilkudziesięciu pracowników kopalni rozpoczęło podziemny strajk, protestując przeciwko planowanym zwolnieniom i brakowi wypłaty nagrody barbórkowej.

Załoga pozostawała na dole przez cały okres bożonarodzeniowy, przełamując początkowy brak zainteresowania tematem ze strony rządu oraz właściciela. 29 grudnia zebrał się Zespół Trójstronny do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Obrady, w których uczestniczył minister energii Miłosz Motyka, trwały kilka godzin. Ostatecznie wypracowano porozumienie zawierające harmonogram działań względem "Silesii" na kolejne tygodnie.

 

Zwolnieni przez kuriera

Właściciel (Bumech) podtrzymał złożoną w trwającym postępowaniu restrukturyzacyjnym Spółki ofertę dzierżawy części przedsiębiorstwa oraz przejęcia wszystkich zatrudnionych tam pracowników na podstawie artykułu 231 Kodeksu pracy, a zarządca sądowy (pracodawca) oświadczył, że wobec zobowiązania właściciela, pracownikom nie będą wręczane wypowiedzenia umów o pracę - z zastrzeżeniem sytuacji, w której dzierżawa nie dojdzie do skutku.

Tymczasem 28 stycznia media obiegły informacje o tym, że pracowników "Silesii" zaczęto zwalniać z pracy.

Ilu pracowników otrzymało wypowiedzenia?

- Z tego, co nam wiadomo, sprawa dotyczy 40-50 osób. Nie jestem w stanie podać precyzyjnych danych, bo "Solidarność" została całkowicie odcięta od informacji - odpowiada Grzegorz Babij. - Samo wręczanie wypowiedzeń przyjmowało różne formy. Część pracowników była wzywana do kierowników - czyli do swoich przełożonych - i tam, w asyście kogoś z działu kadr, otrzymywała wypowiedzenia. Część była zapraszana do pokoju 111 - pomieszczenia, gdzie na co dzień odbieramy dokumenty, które przekazuje nam pracodawca. Ale zdarzały się też przypadki, kiedy wypowiedzenia wysyłano przesyłkami kurierskimi, do miejsc zamieszkania zwalnianych pracowników. Czasami wrzucano im je do skrzynek pocztowych, czasami przerzucano za płot, na trawnik - dodaje.

 

Babij: To zemsta za grudniowy protest

Według przewodniczącego uruchomienie procedury wręczania wypowiedzeń wbrew zapisom grudniowego porozumienia może być zemstą i kolejnym etapem walki pracodawcy z "Solidarnością". Tym bardziej, że złamano przy tym inny paragraf wspomnianego dokumentu, w którym zarządca sądowy oświadczył, iż "nie będzie podejmował żadnych działań zmierzających do wyciągnięcia konsekwencji formalno-prawnych wobec protestujących".

- Nie mam wątpliwości, że całą tę sprawę można powiązać z wcześniejszymi atakami na nasz związek. Podjęte działania są zemstą za przeprowadzony protest. Wśród pracowników z wypowiedzeniami mamy osoby, które stały na czele strajku. Choć porozumienie dawało jego uczestnikom gwarancje bezpieczeństwa, dziś łamie się ten zapis i to w sposób ordynarny - wskazuje szef struktur "Solidarności" w PG "Silesia".

Zapytaliśmy Grzegorza Babija, czy po miesiącu od podpisania porozumienie nadal stanowi punkt odniesienia dla strony związkowej.

- Bez wątpienia tak. Na przedstawienie przez rząd rozwiązań legislacyjnych umożliwiających objęcie osłonami socjalnymi pracowników PG "Silesia" wciąż czekamy. My podpisane porozumienie traktujemy poważnie. Póki co, tak na dobrą sprawę z jego zapisów wywiązała się jedynie strona pracownicza. Paragraf porozumienia mówiący o tym, że akcja protestacyjna zostaje zakończona i nie zostanie wznowiona do czasu umowy dzierżawy, został w pełni zrealizowany. 29 grudnia górnicy przerwali prowadzoną przez siebie akcję, a następnie wyjechali na powierzchnię. Reszta porozumienia spełniona nie jest. Co gorsza, kolejne jego zapisy są - jak już wcześniej mówiłem - łamane. Do tego dwa związki zawodowe - ZZG i "Kadra" - podpisały "porozumienie do porozumienia", w którym zgadzają się na zawieszenie układu zbiorowego pracy, realizując to, czego chce pracodawca, mając za nic wartości, w obronie których protestowali górnicy przez osiem dni. Niektórzy z kolegów reprezentujących tamte organizacje bardziej przypominają rzeczników prasowych Spółki niż związkowców reprezentujących załogę. Przykre, ale prawdziwe - podsumował związkowiec.

 

Umowa dzierżawy podpisana. Co z pracownikami?

29 stycznia, dzień po wręczeniu wypowiedzeń pracownikom przez zarządcę sądowego PG "Silesia" Sp. z o.o., spółka Bumech opublikowała raport bieżący, informując o podpisaniu trzyletniej umowy dzierżawy części kopalni oraz konsekwencjach tej decyzji.

- Wydzierżawienie Zorganizowanej Części Przedsiębiorstwa wywoła skutek, że z dniem 2 marca 2026 roku nastąpi przejście zakładu pracy na Bumech zgodnie z art. 231 Kodeksu pracy, w tym wszystkich pracowników - stwierdził właściciel "Silesii".

Zapowiedział też złożenie do Ministra Klimatu i Środowiska wniosku o przeniesienie na swoją rzecz koncesji umożliwiającej wydobywanie węgla kamiennego i metanu jako kopaliny towarzyszącej ze złoża "Silesia", co - zgodnie z treścią kolejnego raportu bieżącego Spółki - nastąpiło 30 stycznia.

 

Grzesik: Żądamy wycofania wypowiedzeń

Szef Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki (KSGiE) NSZZ "Solidarność" Jarosław Grzesik, jeden z sygnatariuszy porozumienia kończącego protest pracowników "Silesii", zwrócił się do prezesa Zarządu Bumech SA Jonasza Drabka i prezesa Zarządu PG "Silesia" Sp. z o.o. Andrzeja Bukowczyka z żądaniem "natychmiastowego zaprzestania łamania zapisów" tego dokumentu.

- Domagamy się natychmiastowego odstąpienia od procedury wręczania wypowiedzeń pracownikom PG Silesia oraz wycofania wszystkich wypowiedzeń wręczonych pracownikom w styczniu br. - napisał.

Od przedstawicieli rządu - ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna oraz ministra energii Miłosza Motyki - lider KSGiE oczekuje "podjęcia natychmiastowych działań celem wyegzekwowania przestrzegania zapisów (...) »Porozumienia« przez wszystkie jego Strony", co zawarł w pismach skierowanych na ręce obydwu polityków.