Kozłowski: Chcemy dyskusji opartej o rzetelne dane

Sty 18, 2026

19 stycznia dojdzie do spotkania przedstawicieli związków zawodowych reprezentujących załogę Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) z Zarządem JSW. W rozmowach ma uczestniczyć wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona. To kolejna próba wypracowania porozumienia oszczędnościowego ratującego firmę przed całkowitą zapaścią. Kierownictwo Spółki zadeklarowało "niezmienną wolę dialogu oraz dążenie do osiągnięcia kompromisu, który uwzględni interesy wszystkich stron". Część mediów pisze o rozmowach "ostatniej szansy". A jak to odbierają związkowcy? Pytamy przewodniczącego Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej (ZOK) NSZZ "Solidarność" Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) Sławomira Kozłowskiego.

 

* * *

 

Solidarność Górnicza: - Czym mogą się zakończyć poniedziałkowe rozmowy z Zarządem w obecności wiceministra aktywów państwowych Grzegorza Wrony? Jest realna szansa na osiągnięcie porozumienia?

Sławomir Kozłowski, przewodniczący ZOK NSZZ "Solidarność" JSW SA: - Trudno powiedzieć, biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi medialne pana ministra Wrony i pana ministra Balczuna [szefa resortu aktywów państwowych Wojciecha Balczuna - przyp. red. SG], które - w mojej ocenie - stanowią próbę manipulacji opinią publiczną. Obydwaj politycy przedstawiają półprawdy tylko po to, żeby zrzucić odpowiedzialność za to, co działo się wokół JSW przez ostatnie dwa lata, na innych. Przywoływane są wydarzenia z roku 2015, nie próbuje się natomiast rozliczyć tych, którzy doprowadzili Spółkę do obecnego stanu. Politycy jak ognia unikają tematu rozdysponowania gigantycznych środków zgromadzonych w Funduszu Inwestycyjnym Zamkniętym. Nie wiemy, gdzie te pieniądze trafiły. Jeśli panowie z rządu będą kontynuować tego typu retorykę, do porozumienia najprawdopodobniej nie dojdzie.

SG: - Medialna aktywność polityków ma aż takie znaczenie?

SK: - Niestety, tak. W tej chwili trwa obarczanie odpowiedzialnością za złą kondycję JSW członków Rady Nadzorczej z wyboru załogi, samej załogi oraz reprezentujących ją związków zawodowych. Ktoś zapomniał, że Spółką zarządza Zarząd. To Zarząd decyduje, gdzie kierowane są środki będące w jej posiadaniu. Przypisywanie odpowiedzialności za kondycję JSW pracownikom, bo ich zarobki czy premie były za wysokie, jest niepoważne. Wspomniane wypowiedzi uznałbym nawet za podwójnie nieodpowiedzialne. Odcinają one firmę od możliwości uporządkowania finansów w pewnej perspektywie czasowej, co jest warunkiem wyprowadzenia JSW "na prostą". Można uznać, że mamy do czynienia z kolejnym etapem pogrążania Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Poza tym przekazywanie do wiadomości publicznej przez zaprzyjaźnione media informacji nieprawdziwych bądź zmanipulowanych jest oszukiwaniem społeczeństwa. Jako strona społeczna protestujemy przeciwko kłamstwom i manipulacji. Chcemy prowadzić rozmowy w oparciu o rzetelne dane. Nie zgadzamy się na manipulowanie rzeczywistością, bo to nas do niczego nie doprowadzi, a Spółce może wyrządzić sporo szkody.

SG: - W jaki sposób?

SK: - Na przykład utrudnia rozmowy z kontrahentami i podmiotami kooperującymi, co dodatkowo pogarsza sprawę. Mamy sygnały, że niektórzy z dostawców zastanawiają się, czy można w dłuższej perspektywie współpracować z JSW, skoro przedstawiciele właściciela dopuszczają myśl o upadłości Spółki.

SG: - Czego zatem oczekuje strona związkowa?

SK: - Naszą rolą jest reprezentowanie pracowników. I to robimy. Kiedy jednak zgłaszamy swoje uwagi co do funkcjonowania Spółki, są one torpedowane albo ignorowane - czy to przez Zarząd, czy to przez właściciela. Od roku mówimy, że potrzebne jest źródło wsparcia finansowego - nie pomocy publicznej, ale wsparcia finansowego w formie kredytu bądź pożyczki, które pozwoli w odpowiednim czasie ustabilizować sytuację JSW. I tego właściciel zrobić nie chce. W pierwszej kolejności Spółka musi utrzymać płynność finansową. Następnie trzeba ocenić, co jest do zrobienia - muszą zapaść decyzje, które aktywa są potrzebne, a które aktywa JSW trzeba zrestrukturyzować. Bez względu na wszystko gwarantem sukcesu jest jednak kompetentny Zarząd i kompetentna Rada Nadzorcza. Kiedy nie ma się takich osób, to trudno mówić o skutecznym i odpowiedzialnym zarządzaniu firmą.

SG: - Dziękujemy za rozmowę.

 

rozmawiał: MJ