"S" i Solidarna Polska: Zawiesić ten Pakiet!

NSZZ "Solidarność" poparł pomysł Solidarnej Polski (SP), by w co najmniej siedmiu krajach Unii Europejskiej (UE) zebrać milion podpisów pod wnioskiem o zawieszenie obowiązywania Pakietu Klimatycznego. - Cieszymy się, że politycy SP potraktowali sprawę poważnie. Jeśli Pakiet wejdzie w życie, czekają nas kilkudziesięcioprocentowe podwyżki cen energii. W 2007 roku jako pierwsi zwróciliśmy uwagę na zagrożenia płynące z unijnych pomysłów klimatycznych - zaznacza lider górniczej "S" Jarosław Grzesik.

Zebranie miliona podpisów w ramach tzw. Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej wymusiłoby na Komisji Europejskiej wszczęcie procedury dającej możliwość zawieszenia funkcjonowania Pakietu Klimatycznego do roku 2020. Związek i politycy SP liczą na poparcie pomysłu przez kolejne podmioty, m.in. izby przemysłowo-handlowe czy związki pracodawców.

Zaproponowany przez Komisję Europejską i przyjęty przez unijne rządy Pakiet Klimatyczny narzuca konieczność wykupu tzw. dodatkowych limitów emisji gazów cieplarnianych wszystkim zakładom wydalającym do atmosfery ich nadmierną ilość. Rozwiązanie to służy państwom bazującym na energetyce jądrowej, choć oficjalnie ma promować szybkie przejście gospodarek unijnych na odnawialne źródła energii (elektrownie wiatrowe, wodne itp.). Zgodnie z założeniami Pakietu, w roku 2020 państwa członkowskie UE, niezależnie od stopnia zamożności i aktualnej struktury energetycznej, powinny pozyskiwać 1/5 całej energii ze źródeł odnawialnych. Najwięcej stracą gospodarki opierające swoje gospodarki na energetyce węglowej, głównie państwa z Europy Środkowo-Wschodniej.

- Do tej pory politycy z wszystkich ugrupowań unikali tematu Pakietu albo mówili o tym po cichu i na mówieniu się kończyło. Inicjatywa Solidarnej Polski to poważne potraktowanie wszystkich Polaków, którym grożą drastyczne podwyżki cen energii już za rok. Przypomnę, że na poważne zagrożenia wynikające z Pakietu Klimatycznego jako pierwszy wskazał Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność". Było to pięć lat temu. Dlaczego przez ten czas rządzący nie uczynili nic, by zagrożeniu zapobiec? - pyta Jarosław Grzesik. - Ostatnią nadzieją jest poparta dziś przez nas inicjatywa polityków SP. Albo zbierzemy podpisy i zablokujemy Pakiet, albo czekają nas kilkudziesięcioprocentowe podwyżki wszystkich artykułów, o ile nie znajdziemy się w gronie tych, których zakłady pracy upadną, bo nie wytrzymają obciążenia finansowego narzuconego przez Brukselę.

Jeśli nie uda się zablokować wdrożenia Pakietu, unijne rozwiązania klimatyczne wejdą w życie 1 stycznia 2013 roku.