Wojtków: To najbardziej propracowniczy Zarząd w historii JSW

Mar 12, 2019

O dotychczasowych porażkach i sukcesach, decyzjach dotyczących wynagrodzeń pracowniczych oraz najważniejszych zadaniach, jakie wkrótce staną przed zastępcą prezesa Zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA (JSW) do spraw pracy i polityki społecznej z pełniącym tę funkcję i ubiegającym się o reelekcję w wyborach 14 marca Arturem Wojtkowem rozmawia Artur Fildebrandt (Związek Zawodowy "Kadra" JSW SA KWK "Pniówek").

 

* * *

 

Artur Fildebrandt, ZZ "Kadra" JSW SA KWK "Pniówek": - Panie prezesie, jak to jest być wiceprezesem w Zarządzie JSW? Czy naprawdę jest Pan tak mocny, że może Pan czynić cuda?

Artur Wojtków, zastępca prezesa Zarządu JSW SA ds. pracy i polityki społecznej: - Osoba wiceprezesa ds. pracy i polityki społecznej w Zarządzie JSW to funkcja i osoba, która musi posiadać mocne poparcie załogi, swojej osoby i swoich działań, ponieważ wtedy takiej osobie, w tym wypadku mnie, łatwiej forsować pewne założenia, pewne propozycje, pewne roszczenia pracownicze na forum Zarządu. Musimy sobie zdać sprawę z tego, że jest to ciało kolegialne, składające się na przykład dzisiaj z sześciu osób i ja osobiście muszę przekonać te pięć pozostałych osób do tego, ażeby podjęły decyzję o wydatkowaniu ze środków Spółki pieniędzy na przykład na podwyżkę wynagrodzeń. Jeżeli chodzi o obecny Zarząd, funkcjonujący pod prezesem Danielem Ozonem, to wydaje mi się, z mojego dosyć bogatego doświadczenia zawodowego, że jest to Zarząd w historii 25-letniej naszej firmy najbardziej propracowniczy. Współpraca z tymi ludźmi układa mi się bardzo dobrze i łatwiej w takim składzie osobowym podejmować decyzje związane z wynagrodzeniami i innymi sprawami pracowników JSW. Osoba zastępcy prezesa ds. pracy i polityki społecznej jest wtedy mocna i jej pozycja w Zarządzie jest wtedy mocna, jeżeli ma mocne poparcie u pracowników.

AF: - Podstawowe pytanie większości załogi - "co z moim wynagrodzeniem"? Wzrośnie? Zmaleje w najbliższych latach? Jak to będzie wyglądało?

AW: - Obecna sytuacja i kondycja finansowa JSW pozwala zakładać, że wynagrodzenie w najbliższych latach nie tylko nie zmaleje, ale są szanse na zwyżkę tego wynagrodzenia. Najbardziej cieszę się, że w okresie ostatnich dwóch lat udało mi się, jako zastępcy prezesa ds. pracy i polityki społecznej, doprowadzić do podpisania z reprezentatywnymi związkami zawodowymi [NSZZ "Solidarność", Federacja Związku Zawodowego Górników JSW SA, ZZ "Kadra" - przyp. red. SG] około piętnastu porozumień, które pozwoliły załodze wrócić do poziomu wynagrodzeń sprzed kryzysu. 2015 rok był bardzo bolesnym rokiem dla każdego pracownika tej firmy i moim głębokim postanowieniem było to, ażeby w następnych latach, w sytuacji powrotu do pewnej stabilizacji finansowej firmy i do wyższych cen, wzrosły również wynagrodzenia pracownicze. To się udało - przy postawie kolegów z Zarządu oraz reprezentatywnych związków zawodowych - i na dzisiaj te wynagrodzenia są na stabilnym poziomie. W ostatnim czasie wpłynęło pismo reprezentatywnych organizacji związkowych dotyczące wypłaty węgla deputatowego w miesiącu kwietniu, jeszcze przed świętami, a także o przeanalizowanie możliwości wypłaty w tym roku jednorazowej nagrody pieniężnej. Jeżeli chodzi o wypłatę węgla deputatowego, tą sprawę będziemy mieli na posiedzeniu Zarządu w przyszłym tygodniu [12 marca; wywiad był nagrywany tydzień temu - przyp. red. SG] i nie widzimy tu problemu z wypłatą tej kwoty dla pracowników jeszcze przed świętami. Natomiast jeżeli chodzi o możliwość wypłaty nagrody jednorazowej, to po połowie roku, po ogłoszeniu wyników w połowie marca, dokonamy analizy sytuacji bieżącej i wtedy Zarząd podejmie decyzję o wypłacie ewentualnej nagrody. Wydaje się, że - z mojego punktu widzenia przynajmniej - będę robił wszystko, ażeby taka wypłata nastąpiła.

AF: - Co Pan powie na temat swojego kontrkandydata, pana Marka Sękowskiego? Zagłosowałby Pan na niego?

AW: - Nie zagłosowałbym, ponieważ jeżeli chodzi o program wyborczy pana Marka Sękowskiego, to oparty on jest na nieprawdziwych przesłankach. Jeżeli chodzi o jego obietnice wyborcze, to w dniu dzisiejszym ich spełnienie kosztowałoby firmę około 800 milionów złotych. Jego kampania wyborcza polega na tym, ażeby przypodobać się ludziom za pomocą prostych obietnic, prostych zdań, ażeby przedstawić siebie w innym świetle niż faktycznie wyglądają jego dokonania - czy zawodowe, czy inne - w tej firmie. Pan Marek Sękowski na czas kampanii wyborczej zawiesił swoją działalność w Związku Zawodowym "Jedność", gdzie przez ostatnie siedem lat był przewodniczącym związku zawodowego i przebywał na oddelegowaniu stałym. Na czas kampanii ubrał krawat oraz biały kask dozoru, ażeby pokazać związek z pracownikami dołowymi. Powiem jeszcze, że pan Marek Sękowski przedstawił się w kampanii jako osoba uciemiężona, śledzona, prześladowana przez Zarząd czy inne osoby w JSW. Znam pana Marka ze współpracy, jeżeli chodzi o przewodniczącego związku zawodowego. Posiada on niewielkie koncyliacyjne umiejętności i cechy. Mój program wyborczy oparty jest na haśle "Kompetencje, stabilizacja, spokój i bezpieczna przyszłość". Pan Marek Sękowski absolutnie nie gwarantuje swoją osobą zachowania spokoju i bezpiecznej przyszłości pracowników JSW.

AF: - Kończy się kolejna kadencja Zarządu. Jakie plany i wyzwania stoją przed stanowiskiem zastępcy prezesa Zarządu ds. pracy i polityki społecznej w kolejnej kadencji?

AW: - Faktycznie, w połowie roku upływa IX kadencja Zarządu JSW. Przed prezesem ds. pracy i polityki społecznej dwa bardzo ważne zadania. Upływa termin, na który został zawarty pakiet socjalny w 2011 r. i w 2021 r. kończą się gwarancje zatrudnienia dla załogi JSW, i na pewno załogę będzie nurtował ten problem i sposób jego załatwienia przez urzędujący Zarząd. Ponadto cel "numer jeden" - nowy Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy dla Pracowników JSW. My płace poszczególnych zakładów standaryzowaliśmy - standaryzowaliśmy płace "Budryka", ostatnio - "Knurowa-Szczygłowic". Natomiast wydaje się, że taki dokument, jak układ zbiorowy pracy, to jest podstawa w takiej firmie i życzyłbym sobie - i chciałbym dokonać tego - żeby to był układ jak najbardziej korzystny dla pracowników JSW.

AF: - Pana największa porażka i Pana największy sukces w poprzednich kadencjach - kilka słów prawdy...

AW: - Niewątpliwie najbardziej bolesnym dla mnie doświadczeniem zawodowym był czas początku 2015 r. związany z osobą prezesa Zagórowskiego i podpisanym w lutym 2015 r. porozumieniem "oszczędnościowym", które utrzymało JSW na rynku węgla koksującego jako firmę i pozwoliło przetrwać ten trudny okres, natomiast faktem jest, że pracownicy - załoga - ponieśli tego konsekwencje, przede wszystkim konsekwencje finansowe. Natomiast sukcesem jest to, że po latach "chudych" przyszły lepsze lata, w czasie których Zarządowi i załodze udało się te wynagrodzenia podnieść. Udało się te wynagrodzenia nie tylko podnieść, ale w niektórych momentach wzrosły one znacząco. Jeżeli chodzi o inną ważną kwestię, niezwiązaną z wynagrodzeniami, to wydaje się, że bardzo ważkim porozumieniem było porozumienie zwane pakietem socjalnym związanym z prywatyzacją JSW, gdzie w 2011 r. został zawarty taki pakiet, a w nim najważniejsze gwarancje - gwarancje zapisów pracowniczych umów, jeżeli chodzi o warunki pracy i gwarancje zatrudnienia dla osób zatrudnionych w JSW do roku 2021.