Hutek: Czas na poważną dyskusję

Sty 31, 2019

- Kwestia budowy nowych kopalń, o której nie tak dawno było dosyć głośno, znów została odłożona na bok. Realizacja zapisów "Programu dla Śląska" - chociażby odnośnie rewitalizacji bloków elektrowni "Łaziska" - też gdzieś utknęła. Likwidacja nadmiernych obciążeń publiczno-prawnych dla przedsiębiorstw górniczych ciągnie się już trzy lata... - pisze szef górniczej "Solidarności" Bogusław Hutek na łamach miesięcznika Solidarność Górnicza, apelując o spotkanie z udziałem ministrów, które definitywnie wyjaśniłoby, jaki jest rzeczywisty stosunek obecnego rządu do górnictwa. Polecamy lekturę felietonu.

 

* * *

 

Początek roku często bywa przyczynkiem do refleksji nad wydarzeniami z roku poprzedniego. Tym razem jednak politycy nie dali odpocząć środowisku górniczemu. Kolejne pomysły zagrażające sektorowi wydobywczemu sprawiły, że - jako górnicza "Solidarność" - zwróciliśmy się ze specjalnym pismem do pana premiera Morawieckiego. Wnieśliśmy, by pełnomocnictwa do podejmowania decyzji dotyczących branży górniczej przeszły na wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego. Na tę chwilę pan wiceminister podlega panu ministrowi Tchórzewskiemu, jako ministrowi konstytucyjnemu, nie ma zatem pełnej decyzyjności.

Tymczasem resort kierowany przez pana ministra Tchórzewskiego przestał przykładać większą wagę do konsekwentnego wdrażania zapisów dokumentów istotnych dla branży. Na przykład "Program dla górnictwa" leży "odłogiem", bo już w czerwcu 2018 roku miały wyjść stosowne rozporządzenia - na przykład określające, które złoża węgla są strategiczne. Nie ma ich po dziś dzień. Kwestia budowy nowych kopalń, o której nie tak dawno było dosyć głośno, znów została odłożona na bok. Realizacja zapisów "Programu dla Śląska" - chociażby odnośnie rewitalizacji bloków elektrowni "Łaziska" - też gdzieś utknęła. Likwidacja nadmiernych obciążeń publiczno-prawnych dla przedsiębiorstw górniczych ciągnie się już trzy lata...

"Miks energetyczny" w projekcie rządowego programu energetycznego do 2040 roku też nie jest taki, jak nam wcześniej przedstawiano. O ile nikt się nie pomylił, rząd faktycznie chce zredukować wydobycie węgla kamiennego do 20 milionów ton. Nie uwzględniono przy tym wpływu unijnego systemu handlu emisjami EU ETS czy programu "Czyste powietrze", który to program - przy obecnych założeniach - sprawi, że 5-6 milionów ton węgla przestanie być wykorzystywane w sektorze komunalno-bytowym. Energetyka takiej ilości nie będzie w stanie "przejąć". Wprowadzenie programu energetycznego oznaczałoby istotny krok ku pełnej dekarbonizacji.

Między innymi dlatego - podczas ostatniego zebrania górniczego Zespołu Trójstronnego - zaproponowałem, by Zespół zwrócił się o spotkanie pod koniec lutego lub na początku marca z ministrem Tchórzewskim, ministrem Tobiszowskim, panią minister Emilewicz, ministrem Woźnym, ministrem Kowalczykiem i panią minister Czerwińską. Wszystkie tematy, o których wspomniałem, mają przecież charakter "wieloresortowy". Czas na poważną dyskusję, która pokaże, jak tak naprawdę polski rząd widzi przyszłość górnictwa.

 

Bogusław Hutek